BURMISTRZ MALBORKA CHCE WZIĄĆ KREDYT, ALE NIE CHCE GO SPŁACAĆ
Na styczniowej sesji radni będą głosowali nad uchwałą, którą przygotował burmistrz Charzewski, dotyczącą zgody na kolejny kredyt. Zaciągnięte 4 mln zł ma zostać przeznaczone na spłatę wcześniejszych kredytów i pożyczek (Malbork ma ich na ten moment ok 58 mln zł).
Sęk w tym, że burmistrz wymyślił to sobie tak, że kredyt weźmie teraz, ale jego spłata nastąpi w latach 2029 - 2036 czyli właściwie po zakończonej kadencji obecnego burmistrza.
Pojawia się kilka wątpliwości, pierwsza dotycząca cedowania spłaty na kolejne pokolenie to raz. Kolejna sprawa to oczywiście koszty takie odroczonej spłaty. Kredyt zostanie zaciągnięty, spłacany nie będzie, ale bank odsetki naliczy. Ile? Zapytam o to na najbliższej komisji finansów i rozwoju miasta oraz na najbliższej sesji (29.01).
Ostatnia rzecz to poruszany już nie raz, nie dwa stan finansów miasta - kredyt na spłatę obecnego zadłużenia to nic innego jak rolowanie zadłużenia czy finansowa spirala. Koszty obsługi długu rosną (obecnie to 3,9 mln zł rocznie), a planów naprawczych wciąż brak.

Niezły żartowniś. Jakiś czas temu widziałem jakiś raport za zeszły rok odnośnie wydatków i przychodów, średnio ciekawie to wyglądało.
OdpowiedzUsuń