ILE PŁACIMY W MALBORKU ZA ŚCIEKI I CZY MOŻEMY PŁACIĆ MNIEJ?
Opłata za ścieki jest jedną ze składowych comiesięcznych wydatków szczęśliwców, których ścieki trafiają siecią do malborskiej oczyszczalni. Opłata naliczana jest od m3 zużytej wody (po odjęciu zużycia z podliczników np. do podlewania ogrodu) i składa się w naszym mieście z dwóch składowych:
- opłaty za transfer ścieków do oczyszczalni
- opłaty za oczyszczanie ścieków
Łączna suma powyższych składników to obecnie w naszym mieście 9,35 zł za m3. Porównując wysokość stawki do sąsiadów wypadamy raczej nieźle bo "po środku". Oczywiście wszelkie tego typu porównania są poglądowe i nie dają dokładnej odpowiedzi co taką, a nie inną cenę zbudowało. W skład ceny wchodzą bowiem wszelkie koszty podmiotów transportujących i oczyszczających ścieki, w tym m.in. koszty amortyzacji wynikające z przeprowadzonych inwestycji i koszty ogólnozakładowe.
Choć na tle sąsiadów nie wypadamy źle, zawsze warto zadać sobie pytanie czy moglibyśmy płacić mniej. Otóż tak i to nawet przy realizacji większej ilości inwestycji polegających na budowie sieci kanalizacyjnych. Drogą do zmniejszenia opłaty za ścieki dla mieszkańców jest połączenie spółek, które obecnie wykonują zadania z tego zakresu w Malborku. Dlaczego? Otóż połączenie obecnie bardzo dobrze zarządzane spółki czyli Nogat sp. z o.o. oraz PWiK sp. z o.o. w jeden podmiot umożliwi obniżenie kosztów ogólnozakładowych i kosztów zadań zleconych, obciążeń podatkowych oraz zwiększy elastyczność i komplementarność wykonywanych zadań przy jednoczesnym zachowaniu zatrudnienia dla wszystkich pracowników pracujących w obu podmiotach.
Z niecierpliwością oczekując na moment, w którym właściciel spółek czyli burmistrz dostrzeże potrzebę połączenia ww. podmiotów, składam serdeczne gratulacje dla prezesów malborskiego pwiku i nogatu, którym przyszło zarządzać swoimi firmami w czasie niezwykle trudnym, gdy z jednej strony Wody Polskie (regulator rządowy) zablokowały możliwość zwiększania przychodów, z drugiej zaś koszty rosły astronomicznie ze względu najpierw na covid19, a następnie wybuch wojny na Ukrainie.



Komentarze
Prześlij komentarz