ZEWNĘTRZNI EKSPERCI OCENILI SYTUACJĘ FINANSOWĄ MALBORSKIEGO MZK
Jak czytamy w dokumencie: "Jak oceniamy, w roku 2024 problem decicytowości MZK narasta i może zagrozić funkcjonowaniu przewoźnika. Wynika to m.in. z poziomu rekompensaty, która nie pokrywa kosztów usług świadczonych przez MZK, oraz zobowiązań z tytułu kredytu zaciągniętego na zakup autobusów elektrycznych"
i dalej:
"Należy podkreślić, że skumulowana strata na koniec 2023 była na granicy sumy kapitału zapasowego i rezerwowego oraz połowy kapitału zakładowego. Prowadzenie dalszej działalności z ujemnym wynikiem stanowi więc zagrożenie dla Spółki i może doprowadzić do sytuacji, że będzie musiała być podjęta uchwała o dalszym istnieniu spółki bądź jej rozwiązaniu".
Dobrze, że sytuację finansową oceniła firma zewnętrzna, bo gdy problem sygnalizowali wybrani radni, słyszeli w odpowiedzi od burmistrza informacje na temat swojej niekompetencji i braku wiedzy, a od innych radnych, pełniących w ostatnim czasie funkcję rzeczników burmistrza, komentarze dotyczące szukania sensacji i "bicia piany", a nawet straszenia pracowników spółki.
Straszyć ktoś będzie, ale wydaje się, że nie będą to radni, którzy jasno zadeklarowali już kilka miesięcy temu, że oczekują od burmistrza i zarządu spółki dokumentu wskazującego warianty naprawcze w MZK, ale burmistrz, którzy znaną z lat wcześniejszych taktyką, "wrzuci" projekt uchwały na posiedzenie rady na ostatnią chwilę i szantażować będzie brakiem wypłat wynagrodzeń w spółce.



Komentarze
Prześlij komentarz