ILE MIESZKAŃCY ZAPŁACĄ ZA KREDYT KTÓRY CHCE WZIĄĆ BURMISTRZ
Nowy rok zaczęliśmy w Malborku od próby wzięcia przez burmistrza kolejnego kredytu. To właśnie kredyt i zaplanowanie jego spłaty dopiero po zakończonej kadencji czyli od 2029 roku był jednym z powodów, dla których część radnych nie poparła budżetu miasta na rok 2025. Przypomnijmy, już teraz zadłużenie miasta to blisko 60 mln zł.
Wątpliwości budzą trzy kwestie:
1) jaki jest faktyczny stan finansów miasta, że już na pierwszej zwyczajnej sesji w roku burmistrz prosi radnych o zgodę na zaciągnięcie kredytu?
2) dlaczego burmistrz chce rolowania wcześniejszych długów czyli zaciągania kredytu by spłacić nim wcześniejsze zadłużenie?
3) jeśli już kredyt jest niezbędny, dlaczego burmistrz nie chce go spłacać od razu tylko planuje by zrobił to ktoś inny dopiero po zakończeniu jego kadencji czyli od 1 kwietnia 2029 roku?
Dziś na komisji finansów i rozwoju zapytałam ile będzie mieszkańców kosztowała spłata kredytu oraz ile zapłacą za pomysł odroczenia spłaty. Odpowiedź jasno wskazuje, że propozycja burmistrza dotycząca spłaty od roku 2029 jest nie tylko pozostawieniem kukułczego jaja następcy, ale także wyciągnięciem z kieszeni mieszkańców dodatkowego miliona złotych na zapłatę odsetek od kredytu.
Wybór pomiędzy odsetkami w wysokości 1 mln zł a 2 mln zł wydaje się jasny. A jednak niestety nie dla wszystkich. Decyzja radnych co do zgody na wzięcie kredytu już w najbliższą środę.




Dokładnie, podrzuca zgniłe jajo, co tylko prezentuje jego nieudolność. Ciekawi czym mogą się pochwalić jego wiceburmistrzowie i gdzie są te inwestycje którymi miał się zajmować Pan Rusek.
OdpowiedzUsuń